Historia biorezonansu

Historię pojawienia się terapii biorezonansowej można krótko określić jako walkę nadziei na wyzdrowienie, miłości do życia i chęci pomocy ludziom w pozbyciu się chorób z pragnieniem zysku koncernów farmaceutycznych, systemem administracji i sceptycyzmem środowiska lekarskiego.

Terapia biorezonansowa sięga swymi korzeniami końca XIX wieku. Na długo przed pojawieniem się hipotezy Morella w roku 1977 i propagowaniem przez niego metody BRT, rosyjski uczony N. Wiedensky w 1879 roku prowadził doświadczenia nad elektrycznym rytmicznym oddziaływaniem na żywe układy organizmu.

Wraz z A. Uchtomskim opracował teorię parabiozy fizjologicznej, zmiennej labilności, przyswajania optymalnego rytmu labilności naprzemiennej i teorię dominanty.

Nasonow opracował teorię para­nekrozy komórki (para – na granicy nekroza – zniszczenie, śmierć komórki, tkanki, narządu).

N. Wiedensky doświadczalnie uzasadnił pojęcie rytmu optymalnego co wyraża się w  gwałtownym zwiększeniu czynności komórki, nerwu, narządu podczas rytmicznego elektrycznego drażnienia lub oddziaływania przy pomocy określonej częstotliwości przy minimalnym progu pobudzenia.

To właśnie jest biorezonans, pojęcie którego w żaden sposób nie chcą zaakceptować uczeni głównego nurtu.

Wiedensky wprowadził pojęcie „parabiozy fizjologicznej”, jako normalnego mobilnego stanu czynnościowego utrzymywanego i sterowanego częstotliwością pochodzącą z ośrodków nerwowych samego organizmu, z jego układu nerwowego. Analogiczne do parabiozy fazy przebiegu procesów podczas syndromu adaptacyjnego odkrył Selye i Simonów.

Z kolei Pawłów odkrył identyczne fazy reakcji całego mózgu. Na początku XX wieku rosyjski uczony Aleksander Gurwicz odkrył że każdy organizm wielokomórkowy emituje pole elektromagnetyczne wytwarzane przez poszczególne komórki. W  efekcie tego pojawia się ogólne pole żywego organizmu, które ma niezwykle ważne znaczenie we wszystkich procesach fizjologicznych.

Potem ideę interakcji biorezonansowej rozwijał doktor Ray­mond Rife, który zastosował generator fal elektromagnetycznych do leczenia raka w jego ostatnich stadiach.

Już w roku 1934 w stanie Kalifornia wspomniany uczony zaprosił 16 śmiertelnie chorych ochotników z ostatnim stadium raka, by po trzech miesiącach leczenia 14 z nich okazało się całkiem zdro­wymi ludźmi, a pozostałych dwóch leczyło się jeszcze przez cztery tygodnie, po czym również całkowicie odzyskali zdrowie.

Geniusz Rife’a pozwolił mu stworzyć mikroskop o niespotyka­nych wcześniej możliwościach powiększających. Mikroskop po­magał ustalić na jakiej częstotliwości emisji elektromagnetycznej drgają molekuły pacjenta i jego chore komórki, po czym oddzia­ływał na te drugie tak, by ginęły.

W ciągu kilku lat stworzył tablicę częstotliwości zgubnych dla określonych czynników chorobotwór­czych. (Patrz książka „Podręcznik Rife’a Katalog częstotliwości pasożytów 2013″ dr Nenah Sylver)
W 1933 roku udoskonalił tę technologię i stworzył niewiarygod­nie skomplikowany uniwersalny mikroskop złożony z niemal 6000 elementów i zdolny do powiększania obiektów 60000 razy Rife stał się pierwszym człowiekiem, który faktycznie ujrzał żywego wirusa. Współczesne mikroskopy elektronowe natychmiast uśmier­cają wszystko, przez co obserwujemy wyłącznie zmumifikowane szczątki i resztki, to co jest w stanie dojrzeć mikroskop Rife’a sta­nowi burzliwą działalność żywych wirusów, ponieważ zmieniają one kształt aby przystosować się do zmian w otoczeniu, szybko reagują na substancje kancerogenne i przekształcają normalne komórki w komórki nowotworowe.

Rife skrupulatnie zidentyfikował indywidualne spektrum emisji każdego mikroorganizmu wykorzystując właściwości analizy widmowej. Powoli obracał kwarcowe pryzmaty aby skupić światło jedynej długości fali na mikroorganizmie, który badał. Ta długość fali była przez niego dobierana, gdyż rezonowała z widmową częścią emisji mikroorganizmu.

Dziś już wiadomo, że każda molekuła drga w określonej własnej częstotliwości. Atomy, które łączą się, by stworzyć molekułę łączą się w tę konfigurację molekularną z kowa­lencyjnymi wiązaniami energii w taki sposób, że molekuła emituje własną możliwą do ustalenia częstotliwość elektromagnetyczną. U dwóch różnych molekuł zawsze są różne drgania elektromagne­tyczne i różne spektra elektromagnetyczne.

Rezonans nasila świa­tło w taki sposób, jak dwie fale morskie wzmacniają się wzajemnie, kiedy zlewają się ze sobą.

OBRAZOWO MOŻNA ZOBACZYĆ MA PRZYKŁADZIE KIELISZKA:

http://youtu.be/BE827gwnnk4

Rezultat zastosowania rezonansowej długości fali polega na tym, że mikroorganizmy niewidoczne w białym świetle stają się nagle widoczne w świetle odbitym. Stają się widoczne, gdy często­tliwość światła rezonuje z ich własnym widmem promieniowania. Rife ujrzał w ten sposób mikroorganizmy, które dotąd były niewi­doczne, i obserwował ich przenikanie do struktury tkanek. Odkrycie Rife’a pozwoliło mu obserwować organizmy, których nikt wcześniej  nie był w stanie dojrzeć przy pomocy zwykłego mikroskopu.

Ponad 75 procent organizmów, które dojrzał Rife przy pomocy swojego uniwersalnego mikroskopu (cena takiego mikroskopu waha się od 750 000 zł do 1 miliona zł w wersji unowocześnioniej; patrz  www.grayfieldoptical.com), stało się widoczne jedynie w świetle UV. Jednak światło UV jest niedostrzegalne dla wzroku człowieka. Specjalne podświetlenie Rife’a pozwoliło mu pokonać to ograniczenie przy pomocy metody przekształcenia, którą oparł na technice łączenia dwóch sygnałów w celu uzyskania trzeciego – różnicowego. Oświetlał mikroorganizmy (zazwyczaj wirusy lub bakterie dwoma różnymi długościami fali o tej samej ultrafioletowej krót­kiej częstotliwości, która rezonowała z widmową częścią mikroor­ganizmu.

Te dwie długości fali oddziaływały na siebie wzajemnie w punkcie zetknięcia. To oddziaływanie w rzeczywistości rodzilo trzecią – dłuższą falę, która trafiała w widzialną część widma elek­tromagnetycznego. Było to odkrycie, przy pomocy którego Rife uczynił widzialnymi mikroorganizmy bez konieczności ich uśmier­cania. Rife zidentyfikował 400 różnych rodzajów nowotworów i do­brał do nich określone częstotliwości.

Wielu uczonych i lekarzy od tej pory potwierdziło odkrycie Rife polegające na tym, że rak wywoływany jest przez wirusy dostrze­galne w określonym spektrum częstotliwości.

Rife zasadę rezonansu wykorzystywał, by również zabijać wi­rusy. Zwiększając intensywność promieniowania daną często­tliwością, która rezonowała z wirusami, Rife nasilał ich naturalne drgania dopóki te nie ginęły w wyniku promieniowania. Nazwał tę częstotliwość „śmiertelną normą drgań”, lub „MOR”, a samo promieniowanie nie wyrządzało szkody okolicznym tkankom. Rife potrzebował wielu lat, by przeprowadzić swe badania. Pracował bez przerwy nawet po 48 godzin dopóki nie wykrywał określonej częstotliwości, która uśmiercała określone wirusy.

W 1934 roku Uniwersytet Południowej Kalifornii wyznaczył specjalny komitet medyczny do badań nad leczeniem chorych na raka w stadium terminalnym z zaangażowaniem lekarzy i patologów z Pasadena County Hospital, którzy mieli badać pacjentów – o ile pozostaną przy życiu – co 90 dni. Po 90 dniach komitet uznał, że 86,5 procent pacjentów zostało całkowicie wyleczonych. Pozosta­łych 13,5 procent pacjentów udało się wyleczyć w ciągu kolejnych czterech tygodni. Całkowita liczba wyzdrowień uzyskanych z zasto­sowaniem technologii Rife’a wyniosła 100 procent.

20 listopada 1931 roku przedstawiciele 40 najbardziej szanowanych placówek medycznych uczestniczyli w prelekcji Rife’a poświęconej chorobom nowotworowym. Jednak w 1939 roku niemal wszy­scy oni zarzekali się, że nigdy nie poznali i nie spotkali Rife’a. Co się stało? Co zmusiło wielu luminarzy medycyny do takiej amnezji?

Wiadomości o odkryciach Rife’a i o tym jak skutecznie leczył pacjentów w końcowych fazach raka, dotarły do wielu uszu. Naj­pierw usiłowano przekupić Rife’a by zaczął współpracować z koncernami farmaceutycznymi. Rife odmówił. Następnie w ciągu 16 miesięcy został 125 razy aresztowany. Oskarżano go o praktykę lekarską bez licencji. Społeczność farmaceutów była przeciwna przeprowadzeniu badań nad terapią Rife’a, która miała skuteczność dochodzącą do 100 procent.

Rife spędził dziesiątki lat na gromadzeniu dowodów skuteczno­ści swej metody, włącznie z fotografiami i filmami. W końcu zaczęły się kradzieże dokumentacji, filmów i skryptów z laboratorium Rife. Nigdy nie ujęto sprawców. Kiedy Rife ze wszystkich sił starał się odtworzyć dane (w owych czasach nie istniało ksero i kompute­ry), ktoś zniszczył jego drogocenne mikroskopy. W wyniku podpale­nia spłonęło warte wiele milionów dolarów laboratorium Burnett w New Jersey, podczas gdy uczeni przygotowywali się do potwier­dzenia tez Rife’a. Jednak ostateczny cios spadł później, kiedy policja skonfiskowała resztę z pięćdziesięcioletnich badań Rife’a. Hoyland był jedyną firmą produkującą urządzenia dla Rife’a. Firma ta przegrała proces sądowy i zbankrutowała. W czasie Wielkiego Kryzysu oznaczało to pełne zaprzestanie produkcji urządzeń au­torstwa Rife’a.

Bez względu na to, że metoda leczenia Rife’a dowiodła swej 100 procentowej skuteczności, została szybko zapomniana dzięki .staraniom koncernów farmaceutycznych, których właściciele ro­zumieli jakie zagrożenie niesie w sobie ta innowacyjna metoda leczenia. W końcu sam Rife zaczął pić, uzależnił się od alkoholu a metodę obłożono zakazem.

W latach 1940-1945 profesor Harold Saxton Burr z Uniwersytety Yale wraz z biologami i innymi uczonymi prowadził badanie, w rezultacie którego wykrył, że wszystkie żywe organizmy posiadają pole elektromagnetyczne, a więc również pole magnetyczne, które w swej istocie jest dość złożone.

Kolejne były opracowania doktora Reinholda Volla u podstaw odkryć którego leżała wiedza starożytnych chińczyków na temat szczególnych punktów oddziałując na które można poprawiać lubi pogarszać działanie określonych narządów Po wielu doświadczeniach doktor Voll odkrył, że na skórze człowieka znajdują się punkty, w któ­rych liczba zakończeń nerwowych i potencjał elektryczny skóry są znacznie wyższe od zwykłych parametrów. W ten sposób powsta­ła elektropunktura. (Patrz książka „Prawie wszystko o metodzie Volla” O. Korycki A. Smielianieć)

W 1975 roku niemiecki fizyk Fritz-Albert Popp dowiódł, że wszystkie procesy biologiczne w organizmie przebiegają dzięki wzajemnemu oddziaływaniu elektromagnetycznemu komórek. Wynika z tego, że w organizmie działa rozwinięty system komunikacji złożony z fal elektromagnetycznych i fotonów, przy pomocy których komórki wymieniają się konieczną informacją, przy czym komunikacja ta przebiega znacznie szybciej, niż ta, która odbywa się za pośrednictwem włókien nerwowych i hormonów

Kolejne podstawy terapii biorezonansowej zostały opracowane w 1977 roku, kiedy niemiecki uczony Franz Moreli i inżynier Erich Rasche stworzyli terapię MORA.